Na halę Resovii nie ma pieniędzy. Minister stawia na trzy inne hale [VIDEO]

KATEGORIA: INWESTYCJE / 9 lipca 2018

Rzeszów i Podkarpacie nie mogą narzekać na zaangażowanie władz centralnych w budowę infrastruktury sportowej. Najbardziej zaawansowane są przygotowania do budowy hali sportowej w Mielcu. Podobnie w stolicy województwa w tym roku mają być rozpoczęte budowy: hali widowiskowej na Podpromiu, oraz hali lekkoatletycznej Uniwersytetu Rzeszowskiego przy ul. Kwiatkowskiego. Wszystkie te trzy inwestycję otrzymują dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

W budżecie ministerstwa na ten rok nie znalazły się natomiast środki na dofinansowanie trzeciej hali sportowej w Rzeszowie, czyli rozbudowy stadionu Resovii w Podkarpackie Centrum Lekkoatletyczne.

Jak powiedział nam Jarosław Stawiarski, wiceminister sportu i turystyki odpowiedzialny za inwestycje – PATRZ WYWIAD – w tym roku obiekt Resovii nie zmieści się w planach budżetowych i zapewne przejdzie do realizacji na rok następny. Minister wyraźnie zasugerował, że angażując się w jednym roku w finansowanie budowy dwóch hal sportowych w Rzeszowie, ministerstwo nie jest w stanie współfinansować jeszcze trzecią halę.

O halę Resovii co najmniej od czterech lat spierano się w radzie miasta. Radni PiS wiele razy naciskali na prezydenta Ferenca, aby miasto jak najszybciej przystąpiło jako partner klubu i marszałka do inwestycji i podpisało wymagane umowy. W tym samym czasie radni PO i prezydent Ferenc wciąż wyrażali wątpliwości, co do kosztów, sposobów realizacji i późniejszego utrzymania inwestycji. W ten sposób na wątpliwościach i słownych przepychankach minął rok 2015, 2016 i część 2017.

Dopiero w 2017 r. prezydent Ferenc zgodził się, aby miasto było głównym inwestorem, co wcześniej kategorycznie wykluczał. Działania ze strony miasta zaczęły wreszcie konkretniej zmierzać do celu.

Ale życie szybko biegło do przodu. Wtedy było już jasne, że w najbliższych dwóch latach Ministerstwo Sportu będzie zaangażowane w finansowanie budowy trzech pozostałych hal w Rzeszowie i w Mielcu. Dziwi zatem, dlaczego miasto tak długo zwlekało z podjęciem decyzji pozwalających na podpisanie odpowiednich umów z partnerami i nie wykorzystało chęci finansowania inwestycji przez ministerstwo w latach wcześniejszych. Było do przewidzenia, że szczególnie w roku 2018 rząd nie będzie w stanie sfinansować w Rzeszowie tak wielu inwestycji naraz. Nietrudno przy tym zrozumieć postawę ministerstwa, że przy takim przeciąganiu sprawy w samym Rzeszowie, akurat tą inwestycję spokojnie można przesunąć na kolejny rok.

Jarosław Stawiarski - sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Fot. Paweł Bialic

Czy dla Resovii wszystko jest teraz stracone? Może nie.

Dotarły do nas informacje, że trwają starania działaczy i posłów, aby jednak w tym roku ministerstwo podpisało umowę o dofinansowaniu klubu z choćby minimalną kwotą niezbędną tylko do rozpoczęcia inwestycji. Pozostałe środki mogłyby być zaplanowane na następne lata. Dla Resovii to o tyle ważne, że w tym roku kończy się termin ważności pozwolenia na budowę i przesunięcie podpisania umowy z ministerstwem spowodowałoby konieczność powtórzenia procedury uzyskania nowego pozwolenia.

Red.

  

Redaktor naczelny: Barbara Kędzierska
Wydawca
"Siedem - Barbara Kędzierska"
PORTAL INFORMACJI I OPINII
✉ Adres do korespondencji
35-026 Rzeszów, ul. Reformacka 4